Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty

30/01/24

PATRONAT MEDIALNY "Dziedziczka lipowej alei" - Celina Mioduszewska

222/180/2023

 

Dziedziczka, malarka, nauczycielka, siłaczka, czyli kobieta lipowej alei

 

RECENZJA PATRONATU MEDIALNEGO

Premiera: 26.01.2024 r.

 
Książki Pani Celiny Mioduszewskiej to powieści, które zawsze bardzo mi się podobają. Miałam okazję przeczytać wszystkie dotychczas wydane przez Autorkę pozycje obyczajowe, a tym razem, już po raz trzeci, najnowszą lekturę objąć patronatem medialnym.

Stefania Karpowiczówna to kobieta pozytywizmu, wychowana w wartości pracy u podstaw i organicznej. Życie bohaterki obserwujemy w kolejnych epokach, to właśnie na oczach Czytelnika bardzo się zmienia, dorasta, podejmuje kolejnych niełatwych wyzwań. Podlasianka założyła szkołę dla włościaństwa, w której sama wykłada. Ceniona i kochana przez ludzi z różnych warstw społecznych, posiada opinię tej, na którą zawsze można liczyć i na której można polegać. Pomocna, ale jak to czasem w życiu niestety bywa, to dobro może się odwrócić przeciwko niej... Jak potoczą się losy Stefanii? 

Powieść obyczajowa oparta na losach Stefanii Karpowiczówny to tak naprawdę spisana przez Autorkę historia życia tej wyjątkowej kobiety. Ubrana w słowa, świetnie napisana opowieść o tym, co działo się naprawdę i o Podlasiance, która nawet w bardzo trudnych czasach wierzyła w drugiego człowieka i za wszelką cenę starała się mu pomóc.

Książka bardzo wartościowa, czyta się świetnie. Idąc ze Stefanią przez życie, obserwujemy jednocześnie Polskę w różnych etapach: pozytywizm, Młodą Polskę, dwudziestolecie międzywojenne i dwie wojny — czas zmian, czas różnych ludzi i czas różnych postaw. Nic nie jest łatwe, jednoznaczne, ale wszystko ma swój sens, tak samo jak ma początek, środek i koniec.

Podczas czytania czuć, że Celina Mioduszewska bardzo dokładnie przemyślała tę powieść. Autorka musiała zrobić duży research i naprawdę zagłębić się w życiorys Karpowiczówny, by opisać to wszystko w intrygujący i zachęcający do lektury sposób.

"Dziedziczka lipowej alei" to książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Wartościowa, skłaniająca do refleksji i w dokładny, a jednocześnie bardzo ciekawy sposób przedstawiająca historię życia Stefanii Karpowiczówny. Zdecydowanie polecam i zachęcam do lektury!

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res. Bardzo dziękuję Autorce i Wydawnictwu za możliwość objęcia pozycji patronatem medialnym.
 
8/10 ⭐
 

09/09/23

PATRONAT MEDIALNY "Złodziejki żon" - Celina Mioduszewska

131/180/38620/2023

 

Emocjonalna opowieść o miłości, dorastaniu i Podlasiu

 

RECENZJA PATRONATU MEDIALNEGO

Premiera: 03.09.2023 r.

 
Na kolejne książki Celiny Mioduszewskiej czekam z niecierpliwością, wiedząc, że będzie to satysfakcjonująca lektura. Po przeczytaniu "Powierniczki tajemnic" i "Sawantki" miałam okazję patronować "Kaszmirowej chustce", która bardzo mi się podobała. Nie inaczej było w przypadku "Złodziejek żon", Autorka zapewniła mi kilka wartościowych godzin z powieścią w ręce.

Główna bohaterka — Kalina to wchodząca w dorosłe życie dziewczyna, która właśnie zdała maturę. Wbrew oczekiwaniom matki nie zamierza iść jednak na studia. Powodem takiej, a nie innej decyzji jest Marcin — ukochany, z którym chce spędzać jak najwięcej czasu. Alicja nie jest zadowolona, gdyż sytuacja przywraca bolesne wspomnienia z jej młodzieńczą miłością, późniejszą ciążą, zbyt wczesną śmiercią ukochanego i samotnym macierzyństwem. Kalina jednak postanawia iść swoją ścieżką i będzie musiała się mierzyć z konsekwencjami swoich decyzji. Czy dziewczyna będzie szczęśliwa? Czy związek z Marcinem, któremu są przeciwni rodzice obu stron, przetrwa próby, na które zostanie wystawiony?

Powieść czytało mi się bardzo dobrze. Autorka świetnie wykreowała postaci a historie miłośne Kaliny i Alicji, z pozoru tak do siebie podobne, a jednak zupełnie inne, niosą za sobą ważne przesłanie. To książka nie tylko o miłości, chociaż o niej oczywiście głównie, ale również o dorastaniu, a co za tym idzie licznych wyborach i popełnianiu swoich błędów.

Akcja została osadzona na Podlasiu w późnych latach osiemdziesiątych. Autorka słowami maluje piękne obrazy, jednak nie są to długie i nudne opisy, ale wiedza podana niby mimochodem, historyczne ciekawostki wprawnie wplecione w fabułę.

Książka to nostalgiczna, pełna emocji lektura, idealna na wolny wieczór ze względu na to, że nie jest zbyt długa. To opowieść o życiu takim, jakim jest naprawdę, pełnym miłości, radości, ale również przeciwności i trudnych momentów. Naprawdę polecam, szczególnie osobom, które chętnie czytają literaturę obyczajową.
 
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res. Bardzo dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu za możliwość objęcia książki patronatem medialnym.
 
8/10 ⭐
 

23/07/23

"Noc spadających gwiazd" - Marta Nowik

103/180/29880/2023

 

W noc spadających gwiazd może zdarzyć się naprawdę wiele... 

 
Znam poprzednie dwie książki Autorki i bardzo mi się podobały, więc miałam nadzieję, że z tą będzie podobnie i się nie pomyliłam. Marta Nowik pisze klimatyczne i emocjonalne powieści obyczajowe, w których nie stroni od trudnych tematów i utrzymała taki styl również przy najnowszej oddawanej w ręce Czytelnika pozycji.

Zalesiany to niewielkie miasteczko, w którym życie toczy się spokojnie, a mieszkańcy wiedzą o sobie naprawdę dużo. To tutaj mieszkają Aleksandra i Natalia — dwie przyjaciółki i główne bohaterki powieści. Jedna impreza i jeden wieczór, z pozoru nic nieznaczące, zmieniają życie kobiet nie do poznania. Po kilku tygodniach Zalesiany pełne są bilbordów z tańczącą na moście Olą, których twórcą jest tajemniczy adorator, a Natalia odkrywa, że jest w ciąży i nie ma pojęcia, kto jest ojcem dziecka... To duże problemy, ale żadna z kobiet nie podejrzewa, że będą musiały zmierzyć się z jeszcze większymi. Jak potoczą się losy przyjaciółek? Czy uda im się poradzić ze skutkami nocy spadających gwiazd?

Powieść Marty Nowik przeczytałam bardzo szybko i naprawdę mi się podobała. Z pozoru to książka jak wiele innych jej podobnych, ale dzięki dokładnej obserwacji rzeczywistości, mnogości emocji, a także poruszeniu wielu ważnych, niejednokrotnie trudnych tematów Autorce udało się mnie wciągnąć do wykreowanego przez nią świata i zachwycić opowiadaną historią.

Kreacja bohaterów jest naprawdę świetna, główne bohaterki zjednały moją sympatię i naprawdę polubiłam zarówno Aleksandrę jak i Natalię, chociaż nie zawsze zgadzałam się z ich decyzjami czy popierałam ich postępowanie. Również postaci męskie Bartka i Karola są niezwykle udane, a ich zachowania niejednokrotnie godne naśladowania.

"Noc spadających gwiazd" to klimatyczna, wciągająca opowieść obyczajowa o miłości i przyjaźni, a także o tym, co z nimi nierozerwalnie związanie. To również książka o kolejach życia i trudnościach, które niejednokrotnie trzeba pokonać, by odnaleźć szczęście i codzienną radość.

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res. Bardzo dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu za możliwość zrecenzowania powieści.  
 
8/10 ⭐
 

14/07/23

"Błazen" - Karolina Król

106/180/30810/2023

 

Czy Błazen może stać się życiowym partnerem?

 
Książek o pierwszej miłości napisano już naprawdę wiele, czy można więc jeszcze czymś zaskoczyć w tym temacie? Chociaż jest to główny wątek "Błazna" to Karolina Król podchodzi do niego w trochę inny sposób. Nie skupia się wyłącznie na wątku romantycznym, ale pokazuje również, jak toksyczna może być to relacja. 

Agnieszka jest wzorową uczennicą, niezwykle utalentowaną muzycznie dziewczyną z tak zwanego dobrego domu. Kajtek to jej zupełne przeciwieństwo — szkolna gwiazda, sportowiec, często nazywany chuliganem, a przez siostrę nawet błaznem. Spotkanie tych dwojga to jak spotkanie dwóch różnych światów, które dziwi wielu. Między młodymi ludźmi zaczyna się jednak powoli rodzić uczucie... Czy przetrwa ono próbę czasu i proces wchodzenia w dorosłość? Czy pierwsza miłość faktycznie pozostawia najboleśniejsze blizny?

"Błazen" to pierwsza książka Autorki, którą miałam okazję przeczytać. Nie jest to zbyt długa powieść i przeczytałam ją naprawdę szybko. Karolina Król podejmuje się dość popularnego tematu pierwszej miłości i uczucia pomiędzy nastolatkami, skupiając się jednak na trochę innych niż zazwyczaj aspektach.

Powieść opowiada przede wszystkim o tym, jak toksycznym uczuciem może być miłość i jak związek, zamiast pomagać, może niszczyć człowieka. Autorka pokazuje ograniczanie przez partnera, a także trudne decyzje, które musi przez to podjąć bohaterka zaślepiona uczuciem. Czy młoda dziewczyna będzie w stanie zrezygnować, z jak jej się wydaje miłości swojego życia, dla realizacji swoich planów i marzeń? Tego możecie się dowiedzieć już tylko z książki, którą, chociażby przez inne spojrzenie na pierwszą miłość, warto przeczytać.

Lektura "Błazna" to nie jest zwykły romans, jakich wiele, czy popularna w ostatnim czasie literatura young adult o gorącym uczuciu nastolatków, a opowieść o toksycznej miłości i niezdrowym związku, z którego tak trudno wyjść, chociaż rani. Książka może mnie nie zachwyciła, ale jest po prostu dobra i ze względu na tematykę, jaką podejmuje, warto się z nią zapoznać.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Bardzo dziękuję serwisowi i Wydawnictwu NovaeRes za możliwość przeczytania i zrecenzowana powieści.
 
6/10 ⭐
 

 

08/07/23

"Jeszcze nie dzisiaj" - Sergiusz Sawin

92/180/25810/2023

 

Jeszcze nie dzisiaj, to nie ten dzień będzie ostatnim...

 
Książka to powieściowy debiut Autora, który ma już w swoim dorobku opowiadanie i krótkie teksty odkładane do szuflady. Jednak to pierwsza powieść, którą Sergiusz Sawin oddaje w ręce Czytelników i jeśli ma to robić w takim styli i w taki sposób to nie chciałabym, żeby była ostatnią.

W książce jest wielu bohaterów, z których perspektywy poznajemy historię — niby jedną, ale jednak zupełnie inną... W tej opowieści łączy się zdecydowanie więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje, a powoli wychodzące na jaw kolejne fakty udowadniają, że jeszcze wszystko może się zmienić.

Sherlock to wybitnie uzdolnione dziecko, młody geniusz, który codziennie prowadzi niewyrównaną walkę z rakiem mózgu. Chłopiec niespodziewanie zaprzyjaźnia się z Dokiem — bezdomnym, z którym łączy go wspólna pasja. W historii równie ważną rolę odegra młoda i ambitna dziennikarka, która po latach wznawia niewyjaśnione śledztwo na temat tajemniczego nieznajomego pomagającego ludziom z marginesu społecznego... Czy prawda wyjdzie na jaw? Jak przyjaźń Sherlocka i Doka wpłynie na ich życie? Czy bohaterom uda się uwierzyć, że ostatni dzień ich życia nie nastąpi jeszcze dzisiaj?

Powieść czytało mi się bardzo dobrze i szybko. Nie jest to łatwa ksiażka, bo i opisane przez Autora życie bohaterów z pewnością takie nie jest. To historia skomplikowana, wielowątkowa, emocjonalna i zmuszająca do refleksji. Sergiusz Sawin zdecydował się w niej podjąć trudu zmierzenia z niełatwymi, ale niezwykle ważnymi tematami takimi jak choroba dziecka, bezdomność czy przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć.

To nie tylko opowieść o bohaterach, którzy każdego dnia walczą, by powiedzieć "jeszcze nie dzisiaj". To również książka o prawdziwej przyjaźni, wrażliwości na drugiego człowieka, niegasnącej nadziei i umiejętności szukania prawdziwych wartości w niesprzyjającym świecie.

Tę książkę zdecydowanie warto przeczytać. Na mnie ta historia wywarła duże wrażenie i z pewnością długo jej nie zapomnę. To rozbudowana powieść obyczajowa skupiająca się również na portretach psychologicznych bohaterów. Naprawdę polecam!

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Bardzo dziękuję serwisowi i Wydawnictwu NovaeRes za możliwość przeczytania i zrecenzowana powieści.
 
8/10 ⭐
 

09/06/23

PATRONAT MEDIALNY "Słońce w Lwie" - Wioletta Milewska

68/180/18630/2023

 

O kobietach ufających swojemu sercu dla kobiet, ale nie tylko 

 

RECENZJA PATRONATU MEDIALNEGO

Premiera: 30.05.2023 r.

 
"Słońce w Lwie" to piąty tom "Serii mazurskiej", w którym poznajemy dalsze losy dobrze znanych już Czytelnikowi bohaterek. Zarówno dwutomowe "Znaki życia" jak i później "Przez ucho igielne" oraz "Mazurka" bardzo mi się podobały i były niezwykłymi książkowymi podróżami. Dlatego też wiedziałam, że i na tej powieści się nie zawiodę, więc z ogromną przyjemnością objęłam najnowszą książkę Wioletty Milewskiej patronatem medialnym.

Trzy przyjaciółki z mazurskiej wsi Pietruchy w dalszym ciągu mierzą się z codziennością, mogąc jednocześnie liczyć na swoje nieocenione wsparcie. Kobiety próbują odnaleźć swoją życiową drogę i rozpocząć nowy, tym razem szczęśliwy rozdział. Malwina cały czas walczy z bezlitosnym i bezwzględnym systemem sądowniczym, Sylwia z nieuleczalną chorobą, a Wiktoria natomiast z byłym partnerem, który ponownie próbuje się do niej zbliżyć. Kobiety dzieli naprawdę wiele, ale łączy prawdziwa przyjaźń i to, że każda z nich pokonując własne przeciwności, stara się odnaleźć w życiu szczęście... Czy im się to uda? O tym musicie przekonać się już sami, czytając powieść, do czego naprawdę Was zachęcam!

Najnowsza książka Wioletty Milewskiej nie należy do najcieńszych lektur, gdyż liczy prawie sześćset stron. Czyta się ją jednak bardzo dobrze i szybko. Znajdziecie tutaj lekkie, śmieszne fragmenty, ale również takie, nad którymi chwilę się zatrzymacie, a może nawet przemyślicie pewne kwestie. To niezwykle życiowa historia o wzlotach i upadkach, a także sile prawdziwej przyjaźni, która niejednokrotnie jest nieoceniona.

Autorka porusza w tej powieści wiele naprawdę istotnych tematów. Wykreowała trzy bohaterki, z którymi Czytelnik idzie przez życie — tak podobne, a jednocześnie tak różne. To właśnie dzięki historiom Malwiny, Sylwii oraz Wiktorii Wioletta Milewska pokazuje, co tak naprawdę powinno być w życiu ważne.

"Słońce w Lwie" to wciągająca i świetnie napisana historia. Jeśli lubicie sięgać po rozbudowane obyczajówki z intrygującą historią, ale również przesłaniem to z pewnością będzie to lektura dla Was. Zapewniam, że się nie zawiedziecie!

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res. Za możliwość objęcia książki patronatem medialnym bardzo dziękuję Autorce.
 
9/10 ⭐
 

19/02/23

"Ocean uczuć. Zaplątane drogi" - Mariola Sternahl

18/180/4720/2023

 

Zaplątane drogi ludzkiego życia


Każde rozstanie jest trudne i bolesne. Raczej nikt nie rozstaje się, gdy wszystko jest dobrze i pięknie. Ludzie decydują się na ten krok w trudnych momentach, a często i tak nie są w stanie szybko go podjąć. Nie inaczej jest, gdy żyją w toksycznym związku — mimo wszystko nie jest to łatwa i oczywista decyzja. Kiedy kończą pewien etap, zazwyczaj nie mają nadziei i nie wierzą, że może ich jeszcze czekać coś dobrego, a już na pewno nie miłość... A Wy, jak uważacie?

Anna na ważny krok zmieniający dotychczasowe życie decyduje się po latach trwania w bardzo trudnym związku. Pewnego dnia po prostu się pakuje, zostawia męża alkoholika i toksyczną babcię i wraz z kilkuletnią córeczką Zosią wyjeżdża na urlop do Austrii. To tam mieszka matka kobiety, która jeszcze nie wie, że córka nie zamierza już wrócić do oprawcy. By odpocząć, cała rodzina wyjeżdża do krewnych męża matki Anny mieszkających w słonecznej Toskanii. To tam Anna zaczyna odzyskiwać spokój, dostrzegać małe piękne rzeczy. Poznaje również mężczyznę, który wydaje się być jej bratnią duszą. Czy kobieta zdecyduje się pozwolić sobie na miłość? Czy podzieli się z mężczyzną zaplątanymi drogami swojego życia?

"Zaplątane drogi" to drugi tom "Oceanu uczuć", czyli debiutu Marioli Sternahl. Kiedy czytałam tamtą książkę, miałam kilka zastrzeżeń, ale wiedziałam, że ta historia ma potencjał. Tym razem tych nieścisłości było już dużo mniej, a powieść mi się bardzo podobała. Zdecydowanie widać progres, co bardzo lubię w książkach — widać, że Autor dbał o swój warsztat i o to, by jego twórczość stawała się coraz lepsza.

Mariola Sternahl ponownie nie unika trudnych tematów, pisząc o nich w delikatny sposób. Toksyczny związek, trudne relacje rodzinne, bolesne wspomnienia i brak nadziei na lepszą przyszłość to tylko niektóre wątki, o których przeczytacie w powieści.

Książkę czyta się naprawdę bardzo dobrze, a świat bohaterów szybko mnie wciągał. Z zainteresowaniem śledziłam losy przedstawionych postaci i zastanawiałam się, czy Anna da sobie jeszcze nadzieję na szczęście.

Powieść zdecydowanie warto przeczytać, ale dla lepszego jej zrozumienia sięgnijcie najpierw po pierwszy tom. Jeśli wnikniecie w tę historię, to zdecydowanie doświadczycie "oceanu uczuć", a przy okazji przeczytacie naprawdę dobrą pozycję. "Zaplątane drogi" szczególnie spodobają się osobom chętnie czytającym obyczajówki, ale również tym, które lubią podróże w ciekawe miejsca przy pomocy opisanych przez Autora krajów.
 
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Novae Res oraz Autorki — bardzo dziękuję.
 
7/10 ⭐
 

15/11/22

"Kaszmirowa chustka" - Celina Mioduszewska

229/150/67990/2022

 

Klimatyczna powieść obyczajowa z ciekawą historią wyjątkowych bohaterów

 

RECENZJA PATRONATU MEDIALNEGO

Premiera książki - 14.11.2022 r. 

 
"Kaszmirowa chustka" to najnowsza książka Pani Celiny Mioduszewskiej, która premierę miała zaledwie wczoraj. Nie jest to pierwsza lektura Autorki, którą miałam okazję poznać — czytałam zarówno "Powierniczkę tajemnic" jak i "Sawantkę" i obie mi się bardzo podobały, więc wiedziałam, że i w tym przypadku się nie zawiodę.

Antek Grądzki to gospodarz z podlaskiej wsi, który wcześnie stracił rodziców. Teraz planuję się ożenić i zabiega o względy młynarzówny — Anny Dąbrowskiej. Różna pozycja społeczna i strach przed odrzuceniem powstrzymują bohatera przed poczynieniem konkretnych kroków w tym zakresie. Ostatecznie Antek znajduje inną kandydatkę na żonę, za mąż wkrótce wychodzi również Anna. Żadne z nich nie podejrzewa jednak, że wspólna historia dalej się pisze, a po latach znów się spotkają w niecodziennych okolicznościach... 

W książce mamy do czynienia tak naprawdę z dwoma parami i to wokół nich osadzona jest cała fabuła. Wraz z przewracanymi kolejno kartkami powieści śledzimy losy dwóch rodzin — Antka i Stasi oraz Andzi i Włodka. Mamy okazję nie tylko coraz lepiej poznawać ich historie, ale również obserwować pracę — codzienne obowiązki. Autorce udało się bardzo dobrze i realistycznie wykreować polską wieś z przeszłości — tak inną od tej, z którą mamy do czynienia obecnie.

Bohaterowie stworzeni przez Celinę Mioduszewską to wyjątkowe postaci. Każdy z nich ma swoją historię, przeżywa inne wydarzenia, odczuwa różne emocje. To bohaterowie, których Czytelnik ma okazję poznać bardzo dobrze, dzięki ich dokładnym portretom. Są tacy jak my - wydają się być prawdziwymi ludźmi, którzy przeżywają wzloty i upadki, doświadczają dobrych i tych nie najlepszych chwil.

Cała książka jest napisana bardzo lekko pięknym językiem. Ten niejednokrotnie, szczególnie przy opisach stawał się wręcz poetycki, co bardzo sobie cenię. Powieść czyta się niezwykle przyjemnie i szybko. Świat przedstawiony wciąga praktycznie od razu i nie pozwala zbyt często odkładać lektury. To pozycja, którą zdecydowanie Wam polecam, szczególnie jeśli lubicie klimatyczne historie obyczajowe osadzone w nie najdalszej przeszłości.

Bardzo dziękuję Autorce za możliwość objęcia książki patronatem medialnym i promowania tej wartościowej lektury. Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem Novae Res. 
 
9/10 ⭐
 

21/10/22

PATRONAT MEDIALNY "Kiedy czasu już dla nas nie będzie" - Marta Nowik

216/150/65060/2022

 

O starości i młodości w otoczeniu miłości, czyli po prostu o życiu w piękny sposób

 

RECENZJA PATRONATU MEDIALNEGO

Premiera - 6.10.2022r.

 
Nie tak dawno pisałam tutaj o debiucie Marty Nowik, czyli o powieści obyczajowej "Marzenia spełniają się jesienią", która bardzo mi się podobała. Tym razem mam ogromną przyjemność, w recenzji patronackiej napisać Wam kilka słów o kolejnej, niezwykle klimatycznej i cudownej książce Autorki - "Kiedy czasu już dla nas nie będzie".

Ponownie mamy do czynienia z literaturą obyczajową, ale taką, którą lubię najbardziej. Niezwykle emocjonalną, prawdziwą, a przede wszystkim niesztampową. Książka nie jest podobna do wielu powieści z tego gatunku, które znajdziecie na rynku — oryginalny pomysł na fabułę, niezwykle delikatne podejście do trudnych, lub niewygodnych tematów i lekkie pióro Autorki sprawiają, że zdecydowanie warto zdecydować się na przeczytanie tej pozycji.

Dom Pogodnej Starości to miejsce, w którym życie toczy się schematycznie, ma swój niezmienny rytm. Pensjonariusze i ich historie są bardzo różne, ale łączy ich jedno — to starsi ludzie, którzy skrywają wiele historii i tajemnic, a przede wszystkim życiowej mądrości. Żyją razem już od jakiegoś czasu i wiedzą, że nie mają co spodziewać się zaskoczeń, coś jednak zaczyna się zmieniać w okresie Bożego Narodzenia. Nic więc dziwnego, że kiedy do domu trafia wyjątkowa przesyłka, chcą odkryć jej zawartość i odnaleźć tajemniczego odbiorcę, gdyż nikt taki z nimi nie mieszka! Niedługo po tym niespodziewanym wydarzeniu w Domu Pogodnej Starości pojawia się młody gość. Od tej pory nie ma już nudy i monotonii, a życie Pensjonariuszy się zmienia.

Co takiego się stanie? Czy starsi ludzie odkryją, kto jest odbiorcą tajemniczej przesyłki? Jak pod wpływem tych niecodziennych wydarzeń zmieni się codzienność Pensjonariuszy?

Znacie takie książki, których klimat jeszcze długo nie pozwala Wam zostawić z boku świata bohaterów, a kiedy już przewrócicie ostatnią stronę, czujecie się zmuszeni do przemyślenia pewnych kwestii? Uważam, że to właśnie tego rodzaju pozycja. Czytelnik bardzo szybko wsiąka w niezwykły i piękny w swej prawdziwości świat bohaterów, w którym Autorka opisała młodość i starość. Po przeczytaniu nadchodzi natomiast refleksja — na temat życia, ale również przemijania.

Autorka świetnie wykreowała bohaterów. W książce znajdziecie wiele postaci, szczególnie wśród Pensjonariuszy Domu Spokojnej Starości, ale każda z nich jest tak charakterystyczna i niezwykła, że nie będziecie w stanie ich pomylić, czy nie rozpoznać. Bohaterowie przeżywają różne sytuacje, doświadczają wielu emocji i to właśnie one przechodzą na Czytelnika. Zapewniam, że w trakcie czytania poczujecie, co przeżywają bohaterowie, a może nawet razem z nimi będziecie się śmiać, czy wzruszać.

Powieść to niezwykle klimatyczna historia o prawdziwej miłości, która może przydarzyć się każdemu, ale również o postrzeganiu starszych Osób, czy ich zachowań i tym, co się za nimi kryje. Tę książkę zdecydowanie warto przeczytać — teraz w jeden z długich, jesiennych wieczorów, lub bliżej Świąt Bożego Narodzenia, kiedy to rozgrywa się akcja. Wejdźcie do niesamowitego świata bohaterów i zanurzcie się w ich historiach!
 
Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem Novae Res. Za możliwość objęcia tej wyjątkowej pozycji patronatem medialnym bardzo dziękuję Marcie — To kolejna piękna i klimatyczna pozycja spod Twojego pióra i już czekam na więcej! 
 
9/10 ⭐
 

Dowiedz się o mnie czegoś więcej :)

Poznaj mnie lepiej!

Już od jakiegoś czasu mierzyłam się z zamiarem zaktualizowania tego wpisu, bo czułam, że ten poprzedni już nie do końca do mnie pasuje i nie...

Co czytają inni?