Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

10/08/22

"Uzależniony. Droga do trzeźwości." - Monika Jagodzińska

155/150/44500/2022

 

Wyjść na prostą krętą drogą

 
Biografie mogą być bardzo różne, jednak mnie osobiście zazwyczaj nudzą. Nieważne jest to, że dotyczą znanych ludzi, plotek z ich życia, czy ukrywanych przez lata faktów, które dla większości Czytelników są bardzo istotne, po prostu nie lubię ich czytać i już.

Książka, o której za chwilę przeczytacie, nie jest jednak tradycyjną biografią. Monika Jagodzińska napisała powieść na podstawie życia Adama Gałęskiego. Od początku coś przyciągało mnie do tej pozycji — od okładki zaczynając, a na opisie kończąc. Byłam bardzo ciekawa historii człowieka, który zaczął od wiary, że nic złego się nie dzieje i nad wszystkim panuje, sięgnął dna, by przejść przez niezwykle trudną i wymagającą, ale zakończoną sukcesem drogę do trzeźwości.

Adam jako młody, nie do końca świadomy konsekwencji chłopak zaczął sięgać po używki. W pewnym momencie stracił kontrolę, chociaż sam tego jeszcze nie zauważał i utknął w tym świecie na dobre. Dzięki ogromnej pomocy rodziny, ale przede wszystkim swoim chęciom kilkukrotnie podejmował decyzję o rzuceniu nałogu i podjęciu leczenia. Bywał różnych ośrodkach, z których po chwili uciekał, gdyż było to silniejsze od niego. Kiedy wreszcie uświadomił sobie, co tak naprawdę jest ważne, przemyślał swoje życie i ustalił priorytety, zdecydował, że chce to na zawsze rzucić. To właśnie w tym momencie rozpoczęło się najtrudniejsze — droga do trzeźwości z wieloma przeszkodami i trudnościami.

Monika Jagodzińska opisuje życie Adama Gałęskiego z wszystkimi jego blaskami i cieniami. Niekiedy pisze o rzeczach, z których wszyscy dobrze zdajemy sobie sprawę, innym razem mocno zaskakuje Czytelnika. Opisuje walkę z uzależnieniem od narkotyków, pobyty w zamkniętych ośrodkach leczenia i problemy, z którymi zazwyczaj muszą mierzyć się ludzie, którzy chcą wyjść z uzależnienia.

Powieść to naprawdę dobra książka, niezwykle trudna i poruszająca historia pokazuje prawdziwą walkę, którą trzeba stoczyć tak naprawdę w głównej mierze z samym sobą, a jej wynik zależy od cierpliwości, motywacji i samozaparcia. Lektura dla jednych będzie uświadomieniem do czego może prowadzić uzależnienie od narkotyków, dla innych przestrogą, by trzymać się od nich z daleka, a być może dla niektórych nawet nadzieją, że jeśli tylko się tego chce, można podjąć leczenie i znowu żyć normalnie.

Jeśli szukacie pozytywnej i lekkiej powieści, to lepiej nie sięgajcie po tę pozycję. Jeśli jednak trudne tematy nie są Wam straszne, potrzebujecie książki realnej, prawdziwej wręcz do bólu i mocnej, do tego z dobrym warsztatem i lekkim jak na podejmowane tematy piórem Autorki to z pewnością będzie to udana lektura. Bardzo  polecam, ja zapamiętam przeczytane słowa na bardzo długo.

Recenzja powstała dzięki współpracy z Autorką — bardzo dziękuję za możliwość poznania tej niezwykle ważnej historii.
 
7/10 ⭐
 

21/06/22

"Gdyby" - Wanda Majewska

114/150/32540/2022

 

"Gdyby" mogłoby zmienić wszystko, ale bardzo często nie może zmienić nic 

 
"Gdyby" to jedno ze słów, którego używamy często. A gdyby to, czy tamo to może byłoby inaczej, gdybym zrobił/a tak, czy tak, gdyby tak się stało to ... I można tak gdybać bardzo długo i na bardzo różne tematy. Autorka również już na pierwszych stronach wprowadzenia kilka zdań zaczyna od "gdyby", które mogłoby zmienić wszystko, ale nie zmieniło. Historia potoczyła się tak, a nie inaczej, gdyż pomimo niezliczonych "gdyby" i tak zazwyczaj nie mamy na nią wpływu.

Przeczytajcie więc kilka zdań o samej historii, podczas której czytania niejednokrotnie będziecie się zastanawiać, co by było "gdyby". Wanda Majewska stworzyła powieść inspirowaną prawdziwą historią — swojej Mamy, którą Autorka odtwarzała na podstawie zachowanych wspomnień, dodając kilka pobocznych wątków, czy drugoplanowych postaci.

Akcja dzieje się w latach 1941- 1946, a Czytelnik krok po kroku poznaje historię dwudziestodwuletniej dziewczyny, która musiała wykazać się ogromną siłą walki, wolą przetrwania i posiadaniem nadziei na lepsze jutro pomimo niezliczonych przeciwności. Marysia wraz z rodziną i tysiącami Polaków została deportowana w głąb ZSRR i była zmuszona nie tylko do patrzenia, ale również do doświadczania niewyobrażalnie trudnych rzeczy. Pięć lat — wydawać by się mogło nie aż tak długo, dla Marii było okresem, po którym nic już nie było takie samo. Zmieniła się nie tylko otaczająca ją rzeczywistość, ludzie, ale również, a może przede wszystkim ona sama.

Czytanie tej powieści nie było łatwe i przyjemne, ale takie książki nie mogą takie być. Było bolesne, ale przede wszystkim prawdziwe — nie tylko dlatego, że wiele z opisanych wydarzeń działo się naprawdę, ale również dlatego, że Autorka bardzo chciała, byśmy poznali tę historię taką, jaką była naprawdę. By tysiące ludzi nie było tylko zapomnianymi i bezimiennymi mogiłami, ale by pozostał po nich namacalny ślad.

Lektura książki była bardzo emocjonalna, Wanda Majewska niejednokrotnie pokazała mi, jak różny może być człowiek. Od tego, którego okrucieństwo nie ma granic, aż po tego, na którym można polegać niezależnie od sytuacji. Historia Marii jest niezwykle trudna, ale również poruszająca, uświadamia Czytelnikowi wiele rzeczy, nad którymi na co dzień się nie zastanawia.

To pozycja, którą zdecydowanie warto przeczytać. Autorka w zdaniach kończących okładkowy opis pisze: " (...) to, czego doświadczyli, trudno jest opisać, a jeszcze trudniej zrozumieć." Bardzo się cieszę, że Wanda Majewska podjęła ten trud opisania zdecydowanie niełatwej historii, jednocześnie przedstawiając dużą część życia swojej Mamy, abyśmy my mogli chociaż podjąć próbę zrozumienia tego, co się wydarzyło. To powieść zmuszająca do refleksji i będąca bardzo ważną lekcją historii, zdecydowanie polecam.
 
Za możliwość wyruszenia w emocjonalną i niezwykle istotną historycznie książkową podróż do świata Marii bardzo dziękuję Autorce powieści. 
 
8/10 ⭐
 

05/02/22

"Niebieska walizka. Pożegnanie z Breslau" - Marianne Wheelaghan

18/150/5390/2022  

 

Wojna z perspektywy Niemców, a wszystko za sprawą niebieskiej walizki

 
 
To debiutancka, ale bardzo dobra powieść autorki, jednocześnie w przyjemny i zrozumiały sposób przetłumaczona przez Marcina Melona. Bardzo szybko zyskała popularność na brytyjskim rynku, mam nadzieję, że równie szybko będzie o niej głośno w Polsce, bo to opowieść, którą warto poznać. 

Jest to historia matki Marianne Wheelaghan spisana posiłkując się jej pamiętnikami, a uzupełniona historycznymi publikacjami. A wszystko zaczęło się właśnie od znalezienia tytułowej niebieskiej walizki.

Autorka opowiada historię życia Antonii, rozpoczynając od momentu, w którym dziewczynka miała dwanaście lat. To właśnie dzięki wpisom z pamiętnika poznajemy jej rodzinę, przemyślenia, a z tego wyłania się obraz Niemiec od lat 30 do prawie lat 50 XX wieku. Dowiadujemy się, jak wtedy funkcjonował kraj, społeczeństwo, jego poglądy, czy jak naprawdę wyglądały ważne historyczne wydarzenia. Wpisy Toni pokazują, że rodzina często była podzielona przez politykę, a także rosnącą w siłę władzę Hitlera. 

To wyjątkowa lektura, która uświadamia, że podczas wojny cierpiały różne narodowości, nie wszyscy Niemcy chcieli wojny, a i dla nich jej czas był bardzo trudny. Jak wszystkie książki z wydawnictwa i ta porusza temat związany ze Śląskiem i jego mieszkańcami.

Powieść to dla mnie pierwsza pozycja, która temat wojny ukazuje z perspektywy Niemców, a nie Polaków. Zmagania z wojną i dla obywateli Niemiec, szczególnie tych zwykłych i szarych, były bardzo trudne, bolesne i wymagały wielu poświęceń. Przez to, że jest to książka z fabułą, a nie pokazująca suche fakty jest jeszcze bardziej prawdziwa, od samego początku wiemy, że opisane wydarzenia działy się naprawdę, a do takich pozycji, przynajmniej ja, podchodzę zupełnie inaczej. Zasługą zarówno autorki, jak i tłumacza jest to, że w opisane sytuacje łatwo można się wczuć, wydarzenia spróbować zrozumieć, a przede wszystkim zobaczyć, że Niemcy byli ludźmi takimi jak my.

Książka bardzo wciąga i czyta się przyjemnie, pomimo poruszanego przez autorkę trudnego tematu. Nie jest to jednak pozycja na jeden wieczór, ponieważ wymaga refleksji, zastanowienia i zatrzymania się nad pewnymi kwestiami. Zdecydowanie warto zagłębić się w lekturę, nie tylko po to, by poznać ciekawą historię, ale przede wszystkim, aby spróbować spojrzeć na straszne wydarzenie, jakim była wojna z innej perspektywy.

Powieść miałam okazję przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Silesia Progress. Bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki.

 
7/10 ⭐

 


 

Dowiedz się o mnie czegoś więcej :)

Poznaj mnie lepiej!

Już od jakiegoś czasu mierzyłam się z zamiarem zaktualizowania tego wpisu, bo czułam, że ten poprzedni już nie do końca do mnie pasuje i nie...

Co czytają inni?